Moi Klienci

Oczywiście Ci, którzy zgodzili się na tej liście figurować :) 

Wesołe stwierdzenia klientów (z których jestem dumny):
1. - Praca na Pańskiej stacji to jak jazda Bugatti... tylko cichym, no bo... elektrycznym...
2. - Kiedyś żyło mi się spokojnie. Włączałem render, szedłem zjeść obiad na miasto, komputer kończył, miałem czas... Teraz nie mam. Wyjdę zrobić kawę, a on już skończył i czeka!
3. Wchodzi żona do domu, widzi że siedzę przy stole w kuchni i pyta:
Ż: - A co Ty... dzisiaj nie pracujesz?
J: - Pracuję właśnie. Render leci...
Ż: - Jakoś nie słyszę...
J: - Aaa bo na nowym robię...
Ż: - Uff, a już Cię miałam z domu wyrzucić. Nareszcie się wyśpię!
 
4. Pytam klienta:
Ja:        - I co? Daje radę?
Klient: - Daje. W te dwa tygodnie się już zwrócił. Zlecenia do końca miesiąca zamknięte. Nic tylko wakacje.
5. - Wcześniej jak się kończył render, to od razu wiedziałem. Teraz nie mam pojęcia. Odejść od niego nie można. 
6.- Aż sąsiadów z biura obok zawołałem! Oni też nic nie słyszeli!
 
7. - I co? Jest cicho i wydajnie?
     - Ja nie wiem, po co na tych kilku kompach to robiłem. Wczoraj, po tygodniu, chciałem sobie te 20% mocy z nich dołożyć, jak je włączyłem, to wyłączyć musiałem, bo mnie tak ich szum wkurzał...
8. - No zrobiłem dokładnie jak mi Pan powiedział. I teraz słyszę ten mały wentylator na chipsecie. Cały czas. 
(Sprawdziłem na forach i doradziłem:)
- To proszę go wyłączyć.
2 dni później. 
- A wie Pan, taki  się nagle wrażliwy na szum zrobiłem i tak mnie denerwował, że wciąż mi się wydaje, że go czasem słyszę. 
 
9. - Przyszedł kumpel. Siedzi, gadamy. I pyta mnie nagle: "Nie masz zleceń?", a ja mu, że mam na animację i właśnie się robi. A on mi, siedząc koło Pańskiej stacji:" Na farmie?" Będzie do Pana dzwonił. 
10. - Kurde, to może dziwnie zabrzmi, bo duży jestem, ale siedzę i patrzę jak on renderuje. Jak mi się podoba jak on tak szybko zasuwa z tymi kwadracikami! 
11.  Ja:         - I co? Cichy jest?
        Klient : - Nie wiem... bo go nie słyszę, hehe.